Pomimo tego, że znana każdemu prawda wyraźnie mówi, że wszelkie zobowiązania finansowe należy regulować w terminie, to rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę z faktycznych konsekwencji wynikających nawet z najmniejszych opóźnień w płatnościach. Co powinniśmy wiedzieć o niezapłaconych należnościach? Czy prawne oraz realne konsekwencje nieopłaconych należności dotykają w takim samym stopniu dłużnika, jak i wierzyciela? W jaki sposób możemy dochodzić należności?

Artykuł powstał przy współpracy z adwokatem Janem Przemysławem Kopko

Już na samym początku rozważań na temat długów i wierzytelności warto wyraźnie wspomnieć, że każdy niezapłacona należność dotyka zarówno wierzyciela, jak i dłużnika. W jaki sposób?

Dłużnik – czy tylko wezwania do zapłaty?

W większości przypadków nasza świadomość na temat własnych długów jest dość dobra – doskonale orientujemy się w tym, ile i komu powinniśmy zapłacić. Niezależnie od wysokości naszego zobowiązania nieuiszczonego w terminie możemy spodziewać się podobnej drogi prawnej: najpierw przedsądowego wezwania do uiszczenia należności, a następnie pisma z sądu o wniesieniu przeciwko nam powództwa o zapłatę.

Potem droga obejmuje wydanie wyroku i przymusową egzekucję komorniczą. Oczywiście, jeśli sami nie radzimy sobie z tyloma formalnościami, możemy skorzystać z pomocy wyspecjalizowanej w windykacjach kancelarii prawnej, jak choćby ta: http://kancelaria-kopko.pl/obsluga-prawna-firm/windykacja-naleznosci. Warto mieć na względzie to, że w skrajnych przypadkach przyjdzie nam zapłacić nawet wielokrotność długu wynikającą z doliczenia kosztów postępowania, zastępstwa procesowego naszego wierzyciela, odsetek oraz kosztów egzekucji komorniczej itd. Czy warto zatem ryzykować własnym majątkiem?

Wierzyciel również na tym traci!

Opóźnienia w płatnościach dotykają również samego wierzyciela, który musi posiadać środki na zabezpieczenie własnej, bieżącej działalności – opłacać należności związane z prowadzeniem firmy, jak chociażby podatki i składki ZUS i jednocześnie wypłacać regularnie pensje swoim pracownikom.

Jeżeli dany przedsiębiorca prowadzi działalność na zasadzie ograniczonej liczby zleceń bądź też na materiałach zakupionych z odroczonym terminem płatności (jak ma to powszechnie miejsce np. w budowlance), to nawet najmniejsze opóźnienie w płatności może prowadzić do jego utraty płynności finansowej, a nawet do niewypłacalności i upadłości.

Urząd Skarbowy, a opóźnienia?

W przypadku firmy i faktur VAT należy zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię – Urząd Skarbowy nie bada w żadne sposób czy pieniądze wpłynęły na konto firmy po wystawieniu przez nią faktury VAT. Samo wystawienie faktury VAT zobowiązuje firmę do uiszczenia należnego podatku VAT nawet wtedy, gdy niesolidny kontrahent zwleka z rzeczywistą zapłatą należności i możemy być pewni, że to właśnie Urząd Skarbowy w pierwszej kolejności będzie dopominał się „o swoje”. Należności już nawet z jednej nieopłaconej faktury VAT mogą doprowadzić firmę do upadłości.

Ostatnimi laty upadły takie firmy jak chociażby Agencja Turystyczna Zawadzkie po 26 latach działalności czy chociażby Orbis Travel. Również popularna sieć sklepów Alma znajduje się obecnie na skraju upadłości zwlekając z zapłatami na rzecz swoich kontrahentów.

Dłużnicy alimentacyjni?

Wbrew pozorom długi alimentacyjne wyglądają niemal identycznie – jest to tragedia nie tylko dla samego dłużnika (osoby zobowiązanej do płacenia alimentów), która może trafić nawet do więzienia za uporczywe niepłacenie alimentów, ale również dla osoby, na której rzecz dane alimenty zostały zasądzone. Sąd zasądzając konkretną wysokość alimentów bierze pod uwagę potrzeby danej osoby i przyjmuje, że na tej podstawie będzie się w stanie ona utrzymać i zaspokoić swoje podstawowe potrzeby życiowe.

Obecnie w Polsce mamy blisko 390 tysięcy spraw dotyczących zobowiązań alimentacyjnych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników ERIF BIG S.A. (dane na I kwartał 2016 r.). Ogrom zadłużenia alimentacyjnego pokazuje suma ich wartości przekraczająca 9 miliardów złotych, bez których muszą sobie poradzić osoby, na rzecz których alimenty zostały zasądzone. Co prawda rodziny rzadko kiedy ogłaszają „upadłość” ze względu na brak alimentów, jednak z pewnością wpływa to na stopę życiową gospodarującej razem rodziny znacząco ją obniżając.

Dochodzenie należności w Warszawie czy Wrocławiu?

Podsumowując, długi mogą odbić się zarówno nie na samych dłużnikach, ale również na wierzycielach. Warto zatem dokładnie sprawdzać swoich kontrahentów przed zawarciem umowy zaś w przypadku obowiązków alimentacyjnych odpowiednio wcześnie zadbać o zabezpieczenie roszczeń. Jeżeli jednak jesteśmy już na etapie wierzytelności, której dłużnik dobrowolnie nie chce spłacać, warto skorzystać z usług profesjonalistów zajmujących się dochodzeniem należności – postępowanie może być dużo szybsze ze względu na ich doświadczenie!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ